Cześć i czołem!
Gwoli wstępu należą się Wam przeprosiny, za tak długie czekanie na kolejny post. Na swoje usprawiedliwienie mam tylko jedno słowo: SESJA. Wiem, wiem, słaba akcja, no ale mogę się pochwalić dobrymi notami i jednym oblanym egzaminem: dręczącą mnie zmorą wydziału chemicznego-
c h e m i ą f i z y c z n ą.
Mimo tego niepowodzenia, dobry nastrój mnie nie opuszcza, więc z ogromną dawką energii wyruszyliśmy z Basią na zdjęcia by przetestować jej nowy, stałoogniskowy obiektyw. Plan był prosty: niedziela wieczór, ustawka, zdjęcia i powrót do uczelnianej rzeczywistości. Tak, właśnie uczelnianej bo to właśnie na uczelni znaleźliśmy zdumiewająco ciekawe miejsce na lookbooka.
Kolejna sprawa: stylizacja. Niewiele myślać zestawiłem szybki set. Klasyczna czarna koszula REVIEW, uzupełniona o złote jaskółki z Vintageshop'u, jeansowe rurki H&M, burgundowy komin RESERVED, skórzana torba vinatage, płaszcz budrysówka- no name (secondhand na gdańskiej Zaspie). Ostanią rzecz mile wspominam, bo płaszcz odnalazł się w szafie kilka dni wcześniej a był tam pewnie od lipca kiedy to w bardzo korzystnej cenie został zakupiony. Mimo, że jest za duży nie chcę go zmieniać, miło nosi się go w wersji oversize, a skoro Maison Martin Margiela proponował płaszcz z kołdry, który cieszył się wielkim zainteresowaniem na jesień w skandynawskiej sieciówce, to moja budrysówka nie jest nawet awangardowa.
Z wypadu jestem więcej niż zadowolony.
Mam nadzieje, że i Wam podoba się moja stylizacja!
Czekam na komentarze.
PS. Comming soon- coś na co mam nadzieje, że czekacie: post kulinarny! Stay tunned!
Spokojnej końcówki zimy życzy Bartosz.
Z wypadu jestem więcej niż zadowolony.
Mam nadzieje, że i Wam podoba się moja stylizacja!
Czekam na komentarze.
PS. Comming soon- coś na co mam nadzieje, że czekacie: post kulinarny! Stay tunned!
Spokojnej końcówki zimy życzy Bartosz.
pics by Basia Kuchnio
no i muzyczka z mojej głowy:
no i muzyczka z mojej głowy:










